sobota, 10 marca 2012

Rozdział VIII Pułapka


Serce biło mi jak oszalałe. Zaczęłam panicznie szukać drogi ucieczki. Mój wzrok zatrzymał się na otwartych drzwiach stojącymi za Erikiem. Odrzuciłam kołdrę i rzuciłam się pędem w kierunku wyjścia. Niestety, Erik był ode mnie szybszy i zagrodził mi drogę.
- Nie tak prędko. – stanął przede mną, przymrużając oczy - Mamy coś jeszcze do załatwienia. – złapał mnie mocno za nadgarstek i przyciągnął do siebie.
- Puść mnie ! – zaczęłam się wyrywać i krzyczeć, mając nadzieję, że ktoś mnie usłyszy. – To boli ! – z jego gardła wydobył się warkot
- Nie mów mi co mam robić ! Taki ktoś jak ty nie będzie mi rozkazywać ! – byliśmy tak blisko siebie, że czułam jego zimny oddech na swoim policzku. Od siebie dzieliły nas tylko centymetry. Wyszczerzył się do mnie w złowrogim uśmiechem i rzucił mnie na podłogę. Upadłam twarzą na ziemię. Odwróciłam się do niego, próbując wstać. Erik stanął nade mną patrząc na mnie z góry błyszczącymi, zielonymi oczami. Była noc, światło księżyca, które malowało na jego twarzy cienie, sprawiało, że jeszcze bardziej wyglądał złowrogo. Uśmiechnął się do mnie pokazując białe zęby.
- No dalej. Na co czekasz ? Zabij mnie. – wyksztusiłam podnosząc się i patrząc spod zmrużonych powiek na Erika. Strach ustąpił teraz wściekłości. – Zabij mnie, tak jak zrobiłeś to z moją rodziną. - znów z jego gardła wydał się głośny warkot, a jego oczy z zieleni przybrały szkarłatny kolor. Ruszył na mnie z wielką siłą, przyciskając całym ciałem do ściany. W pierwszej chwili zabrało mi oddech. Patrzyliśmy sobie teraz w oczy przepełnione gniewem. Czułam jak napinają mi się wszystkie mięśnie. Jego twarz stężała, widziałam jak zaciska zęby, a na jego szyi pojawia się pulsująca żyła. Nagle cała jego złość ustąpiła miejsca rozbawieniu, a jego oczy znów przybrały naturalny kolor. Ten gość zaczynał mnie naprawdę przerażać. Wyciągnął do mnie dłoń, automatycznie zamknęłam oczy oczekując ciosu, jednak on delikatnie przeciągał palcem wzdłuż po moim policzku, później po szyi, aż do miejsca gdzie serce biło mi jak oszalałe. Ślady po jego dotyku zostawiały na moim ciele gęsią skórkę. Próbowałam się jakoś wyrwać, jednak dalej trzymał mnie w potrzasku.
- Naprawdę tego chcesz ? Chcesz abym wypuścił z ciebie życie ? – wzdrygłam się na samą myśl. Ale… czy właśnie tego nie powiedziałam ? By mnie zabił ? – A może… - wyszczerzył się teraz do mnie przenosząc wzrok z dłoni leżącym tuż nad moim sercem, na moje oczy. – Może najpierw rozprawiłbym się z twoją przyjaciółką ? Wyglądała bardzo apetycznie. – na podkreślenie tego oblizał sobie jeszcze usta. Zalała mnie fala gniewu i furii.
- Trzymaj się z dala od Megi !
- Bo co mi zrobisz ? Poskarżysz się mamusi ? A nie… przepraszam… Ty nie masz mamy. – wyszczerzył się do mnie przewiercając moją duszę mroźnym spojrzeniem. Udało mi się wyrwać dłoń z jego uścisku. Miałam już przywalić mu pięścią w twarz gdy złapał mnie za nadgarstek.
- Nic mi nie zrobisz kotku. Jesteś dla mnie za słaba. – poczym wykręcił mi dłoń, a ja krzyknęłam z bólu. Zacisnęłam mocno zęby. Moje oczy biły nienawiścią.
- No dalej ! Krzycz ! Może ktoś cię usłyszy ! – poczym wybuchnął głośnym śmiechem. Skrzywiłam się z bólu. Ręka strasznie mnie bolała. Przyszedł mi do głowy jeden pomysł jakim mogłabym się uwolnić. Zacisnęłam mocno zęby, nabrałam powietrza, gromadząc w sobie siły i wymierzyłam mu mocnego kopniaka w brzuch. Zabolało, ale udało się. Zaskoczyłam go, zgiął się w pół. Udało mi się wyswobodzić z jego uścisku. Nie zważając na ból w nodze jak najszybciej mogłam, zaczęłam kuśtykać do wyjścia.
- Nie tak prędko ! – Zjawił się tuż za mną. Nie przeczuwałam, że tak szybko dojdzie do siebie. Znów złapał mnie mocno za rękę, aż pobielała mi w kłykciach. Drugą ręką chwycił mój podbródek. Doznałam tak zwanego deja vu. Przed oczami stanęła mi chwila, gdy byłam sam na sam z Damienem w moim domu.
- Dość tego ! Już mi nie uciekniesz – wzmocnił uścisk, a ja jęknęłam czując, że zaraz połamie mi kości. Przybliżył głowę do mojej szyi. Czułam jego lodowaty oddech na karku. Myślałam, że serce zaraz wyskoczy mi z klatki piersiowej. Oddech miałam płytki i szybki. Umrę. Zabije mnie. Wciągnął gwałtownie powietrze nadal nie odrywając głowy od mojej szyi. Uśmiechnął się. – Nie uwolnisz się ode mnie… - zadrżałam. Wypowiedział to cicho, prawie szeptem, ale słyszałam to bardzo dobrze, usta miał tuż przy moim uchu. Jego głos był niski i spokojny, nie jak przed chwilą, zdenerwowany i podniosły. Po chwili zaczęłam tracić ostrość obrazu, wszystko zaczynało się powoli kręcić i rozmazywać.
- Nie uciekniesz mi…. – jego głos rozbrzmiewał teraz w mojej głowie. Był spokojny, czułam jak otula moją duszę… Uświadomiłam sobie, że się uśmiecha i powoli słabnie jego uścisk na mojej dłoni, ale nadal lewą dłonią trzymał mnie za podbródek. Jego prawa ręka musnęła mnie lekko o biodro. Poczułam jak przebiega przeze mnie prąd, łaskocząc każdy mój nerw. – Chcesz mnie… - znów przebieg mnie dreszcz. Usta zadrżały mi, tak jakby same chciały powiedzieć „tak”. Czułam dziwne wibracje płynące z jego dłoni, mój mózg nie mógł pracować. Wszystkiemu zaprzeczał, chociaż wszystko inne krzyczało i domagało się tego. Powoli drugą dłoń opuścił na moje biodro. Patrzyłam nieprzytomnym spojrzeniem w przestrzeń. Powoli przybliżył się otwierając usta, aby zatopić we mnie swoje zęby. Czy to już koniec ? Tak właśnie miałam umrzeć ? Był coraz bliżej, niemal czułam jego kły na swojej skórze. Coś głęboko w mojej głowie krzyczało : Co ty robisz ! Obudź się ! Nagle poczułam jakby ktoś mnie spoliczkował. Wróciłam do siebie. Znów kipiała ze mnie złość. Erik nie zdążył zareagować, gdy wymierzyłam mu solidny cios w nos z łokcia. Zawył z bólu. Z pomiędzy rąk sączył się czerwony płyn. Nie oglądając się na niego ruszyłam szybko przed siebie wybiegając z pokoju. Czułam pulsującą krew w moich żyłach. Adrenalinę zmagającą się z każdą sekundą. I kolejne deja vu. Podobnie było w moim śnie. Serce zabiło mi mocniej na tą myśl. Potrzasnęłam głową. Nie, nie mogę teraz o tym myśleć. Musze uciekać. Jeżeli mnie znajdzie… Wtedy na pewno mnie zabije. Tego jestem pewna. Powoli zaczynało brakować mi tchu. Próbowałam otworzyć w pamięci drogę na zewnątrz jaką prowadziła mnie Emily. Prawo, prawo, lewo, pierwszy korytarz po prawej. Obejrzałam się za siebie, chcąc upewnić się czy nie goni mnie Erik i nagle uderzyłam w coś twardego. Zachwiałam się i spojrzałam na przeszkodę, na którą natrafiłam. Zamurowało mnie. Świetnie, tylko tego mi brakowało.
- Damien ?!


**********************

Ok. Jak zauważyliście jest parę nowych postaci. Miałam już je wcześniej dodać, ale nie miałam kiedy. xD Przepraszam za wszystkie błędy, ale pisałam szybko na życzenie pewnej damy. ;D Dedykuje jej ten rozdział, bo wiem, że lubi takie... akcje. XD Myślę coś o zmianie wyglądu profilu. Może macie jakieś pomysły ? Z chęcią posłucham, bo nie wiem jak wam, ale... mi się ten wygląd już przejadł. xD Czekam na wasze zdanie !

Następny rozdział dodam gdy będzie 16 komentarzy. ;x

21 komentarzy:

  1. Ah, myślałam, że ją zgwałci, co za szkoda. :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak chciałam :33 fajnie by było i mogłabym spać spokojnie XD

      Usuń
  2. Cholera, czy mi się wydaję czy Eric ją "zauroczył(zahipnotyzował)"? :DD. Szkoda że taki krótki, ale ja tam lubię akcję XD. Sama czułam adrenalinę. Chciałam o tym napisać wcześniej, ale - tęsknię za "tamtym" wyglądem Rosalie, te krótkie włosy dawały jej pewną ostrość i waleczność ;D. Rozdział jest boski i nie próbuj mi wmówić, że nie dorastasz...wiesz o co chodzi ^.^

    OdpowiedzUsuń
  3. nie no super :P aż przeczytam całe :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Super piszesz, pisz dalej! Nie mogę się doczekać następnego!

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż się fajnie czyta, super ci wyszedł ten rozdział, a może być następny żeby było więcej akcji ? ;****

    OdpowiedzUsuń
  6. Ehh, czemu musiało się tak skończyć. Czekam na next.

    OdpowiedzUsuń
  7. Super notka *.* czekałam na nią dłuuugo ;p ale w końcu jest xD przyznam ze intryguje mnie co będzie dalej ^.^

    pozdrawiam
    Kaaru-san

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna notka, czekam na kolejną! <3

      Usuń
  8. No ciekawa akcja ;DD Jestem ciekawa ciągu dalszego ;]

    OdpowiedzUsuń
  9. *-* cóż za akcja! ;o zarąbista nota ! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Genialne!!;DD

    OdpowiedzUsuń
  11. Niesamowite! Nie mogę się doczekać następnego rozdziału. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja chce ciąg dalszy! :D BTW. Dużo bardziej podoba mi się teraźniejszy wygląd głównej bohaterki : )

    OdpowiedzUsuń
  13. Yay już nie mogę się doczekać dalszego ciągu :33

    OdpowiedzUsuń
  14. < 3333333333333

    OdpowiedzUsuń
  15. Yeah! Jaka akcja :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Jest już wymagana liczba komentarzy... ja chce nową notkę! XD

    OdpowiedzUsuń
  17. O nie! Przywróć dawny wygląd Damiena! Natychmiast!

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wiem czy takie jest założenie, ale zaczynam naprawdę lubić Erika. Jest taki... Seksowny i przerażający

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie wiem czemu, ale czytając o Eriku przychodzi mi na myśl Kol z Pamiętników Wampirów xD
    Interesująco ;]

    OdpowiedzUsuń

Jak oceniasz ?