wtorek, 1 stycznia 2013

Powrót.

No więc tak, dość spory mnie czas nie było. Miałam zaraz dodać następny rozdział, ale wtedy były te egzaminy, wkuwanie... Nie miałam kiedy napisać... ;/ Tak was za to przepraszam. Miałam w wakacje ruszyć ze wszystkim, ale mama była w szpitalu, pomiędzy mną, a chłopakiem się wtedy nie układało... z przyjaciółmi też nie najlepiej mi szło. Wszystko w jednym czasie się mi na głowę zwaliło. A potem rok szkolny się zaczął. Liceum. Nowa szkoła... znowu trzeba było wkuwać aby dobrze zacząć. Musiałam sobie wszystko poukładać. Nie powiem, dość sporo czasu mi z tym zeszło. Ale w końcu wyszłam na prostą. Mam nawet laptopa ! Ah... kochany tatuś. :D